Alicja Rubczak

tylko teatr, nie tylko dla dzieci

Program małychWST 27/02/2011

Bardzo mi miło, że mogę przedstawić już Wam program małychWST, festiwalu bliskiego mojemu sercu i myśleniu o teatrze… tak jakby wymyślonemu w dużej mierze przeze mnie. Zabierajcie swoje dzieci na spektakle, oglądajcie, warsztatujcie się i koniecznie napiszcie mi jak było :)
Dobrej zabawy i cudownego czasu razem!

strona festiwalu

+ NURT GŁÓWNY

Lewis Carroll

ALICJA PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA

Teatr Maska, Rzeszów

reżyseria: JACEK MALINOWSKI

14.04 godz. 11.00, 17.00 | Teatr na Woli

czas trwania: 55 min. bez przerwy | od 5 lat

bilety: 25 zł/osoba

Historia Lewisa Carrolla od lat zachwyca kolejne pokolenia dzieci niezwykłą atmosferą i przedziwnymi perypetiami głównej bohaterki. Alicja udaje się w podróż do świata snu, gdzie odkrywa krainę przypominającą wielką szachownicę. Jej mieszkańcy toczą między sobą nieustanne rozgrywki. Dziewczynka podejmuje wyzwanie i zostaje pionkiem na planszy. Gra toczy się o dużą stawkę – jeśli Alicja wygra, zostanie królową. Nie jest to jednak łatwe zadanie, gdy wszystko, jak w lustrzanym odbiciu, działa na opak, a zasady, których dziewczynka nauczyła się w swoim domu, nie obowiązują. Spotykając kolejne dziwaczne figury, Alicja musi mierzyć się z absurdem i przewrotnymi pomysłami planszowych przeciwników.

Jacek Malinowski, uznawany za jednego z najciekawszych reżyserów lalkowych młodego pokolenia, proponuje dynamiczne i atrakcyjne formalnie przedstawienie, które zyskało już uznanie poza granicami kraju.

___________

Jan Brzechwa

BRZECHWA 2. SZELMOSTWA LISTA WITALISA

Teatr Polski im. Hieronima Konieczki, Bydgoszcz

reżyseria: ŁUKASZ GAJDZIS

8.04 godz. 16.00, 19.00 | Teatr Powszechny | Scena 300

czas trwania: 1 h 15 min. bez przerwy | od 7 lat

bilety: 25 zł/osoba

Sprytny, oszukujący swoich przyjaciół, lis staje się w bydgoskim spektaklu ikoną popkultury. Klasyczny tekst Brzechwy włożony został w ponowoczesną ramę teatralną. Twórcy czerpią ze współczesnego języka i tworzą zabawny, dynamiczny, ale i przewrotny spektakl, który kpi ze społeczeństwa zanurzonego w kulturze masowej. Efektowne widowisko łączy tradycję musicalu i współczesną choreografię, w której wykorzystano elementy hip-hopu i breakdance’u.

Łukasz Gajdzis to jeden z najbardziej utalentowanych młodych reżyserów teatru dziecięcego. Po sukcesie wystawionej w Bydgoszczy „Pchły Szachrajki”, sięgnął znowu po tekst Brzechwy.

_________________

Ulrich Hub

NA ARCE O ÓSMEJ

Teatr „Baj Pomorski”, Toruń

reżyseria: PAWEŁ AIGNER

11.04 godz. 14.00, 17.00 | Teatr na Woli

czas trwania: 1 h 15 min. bez przerwy | od 6 lat

bilety: 25 zł/osoba

Nadchodzi biblijny Potop, wszystkie zwierzęta próbują uciec na Arkę Noego. Chcą tam też trafić trzej przyjaciele – pingwiny. Ale na Arkę może dostać się tylko jedna para zwierząt z każdego gatunku. Co zrobić z Trzecim Pingwinem? Subtelna, poetycka i zarazem zabawna opowieść o przyjaźni, która zwycięża wszystkie przeszkody. Spektakl dotyka również tak ważnych kwestii jak ekologia czy problem obecności Boga w świecie dziecka.

Paweł Aigner jest cenionym reżyserem teatralnym średniego pokolenia. Jego spektakle dla dzieci uznawane są za realizacje intrygujące i nietypowe, wyróżniające się intelektualnym myśleniem o materii teatru oraz poważnym podejściem do dziecięcego widza. Dramat Ulricha Huba „Na Arce o ósmej” to jeden z najważniejszych współczesnych tekstów scenicznych dla dzieci, szczególnie popularny w Niemczech, Francji i Holandii.

_________________________

Marta Guśniowska

POD-GRZYBEK

Białostocki Teatr Lalek

reżyseria: KRZYSZTOF RAU

4.04 godz. 11.00, 17.00 | Teatr Powszechny | Scena 300

czas trwania: 1 h bez przerwy | od 6 lat

bilety: 25 zł/osoba

Życie Starego i Młodego Lisa upływa na rozmowach, ukrywaniu się przed Kłusownikiem i beztroskich zabawach, do czasu, gdy zdarzy się nieszczęście: Stary Lis zostanie śmiertelnie postrzelony. Młody Lis nie może pogodzić się ze śmiercią dziadka. Dzięki swojemu sprytowi razem z nim trafia do Lisiego Nieba. Podoba mu się tam tak bardzo, że nie chce już wracać na ziemię. Zachwyt trwa jednak do chwili, gdy przez dziurę w niebie widzi swój dom, przyjaciół i piękną lisicę. Historia dwóch lisów jest metaforyczną opowieścią oswajającą dzieci z trudnym tematem utraty najbliższej osoby. W zabawny i pełen ciepła sposób uczy, że na wszystko, nawet na śmierć, przychodzi w życiu właściwy czas.

Związani z Białostockim Teatrem Lalek twórcy: reżyser Krzysztof Rau, dramatopisarka Marta Guśniowska i scenograf Andrzej Dworakowski, sięgnęli po niebanalny tekst o śmierci, która wciąż jest w teatrze dla dzieci tematem tabu.

PRZEDSTAWIENIA DLA NAJNAJMŁODSZYCH WIDZÓW:

PAN SATIE

Teatr Atofri, Poznań

reżyseria BEATA BĄBLIŃSKA, MONIKA KABACIŃSKA

11.04 godz. 9.00, 11.00 | Teatr Baj

czas trwania: 35 min. bez przerwy | od 1 do 5 lat

bilety: 25 zł/rodzic + dziecko

Spokojna, melodyjna muzyka Erica Satie zabiera widzów w świat skonstruowany w całości z białego papieru. Papier staje się nie tylko materią budującą scenografię czy poszczególne rekwizyty, ale też instrumentem i partnerem do gry. Przedstawienie kryje w sobie liczne tajemnice, które dzieci rozwiązują wspólnie z aktorami.

Niezależna grupa teatralna Atofri powstała w 2008 roku w ramach Poznańskiej Fundacji Artystycznej. Swój repertuar kieruje do najmłodszych widzów w wieku od 1 do 5 lat. Zaraża ich magią teatru za pośrednictwem dźwięku, koloru, formy, ruchu, gestu. Opowiada o otaczającym świecie w sposób prosty i poetycki. Na mWST zostały zaproszone dwa przedstawienia grupy: „Pan Satie” oraz „Słoń Trąbibombi”.

___________________

SŁOŃ TRĄBIBOMBI

Teatr Atofri, Poznań

reżyseria: BEATA BĄBLIŃSKA, MONIKA KABACIŃSKA

4.04 godz. 10.00, 12.00 | Teatr Baj

czas trwania: 35 min. bez przerwy | od 1 do 5 lat

bilety: 25 zł/rodzic + dziecko

Czy żyrafa ma długą szyję? Czy krokodyle mieszkają tylko nad Nilem? Pyta tytułowy słoń, który oprowadza widzów po afrykańskim świecie. Dzieci poznają egzotyczne zwierzęta: żyrafę, kolorowe papugi, krokodyla, małpkę i węża. Inspirowane wierszami Jana Brzechwy widowisko wzbogaca rytmiczna muzyka grana na żywo w trakcie spektaklu.

Niezależna grupa teatralna Atofri powstała w 2008 roku w ramach Poznańskiej Fundacji Artystycznej. Swój repertuar kieruje do najmłodszych widzów w wieku od 1 do 5 lat. Zaraża ich magią teatru za pośrednictwem dźwięku, koloru, formy, ruchu, gestu. Opowiada o otaczającym świecie w sposób prosty i poetycki. Na mWST zostały zaproszone dwa przedstawienia grupy: „Pan Satie” oraz „Słoń Trąbibombi”.

_______________________

TY I JA

Studio Teatralne BLUM, Poznań

reżyseria: LUCYNA WINKEL, KATARZYNA PAWŁOWSKA

3.04 godz. 10.00, 12.00 | Instytut Teatralny

czas trwania: 30 min. bez przerwy | od 0 do 4 lat

bilety: 25 zł/rodzic + dziecko

Punktem wyjścia do powstania spektaklu jest podkreślenie znaczenia własnego „JA” w postrzeganiu świata, a zarazem pokazanie zależności pomiędzy własnym „JA” a napotykanymi wokół innymi osobami. Odtwarzając świat dziecięcej wrażliwości, m.in. poprzez zabawę kolorowymi piłkami, aktorki proponują teatr „pierwotny”, pełen barw, dźwięków i ruchu.

Studio Teatralne BLUM było pierwszym teatrem w Polsce, który kilka lat temu podjął ryzyko tworzenia spektakli dla najmłodszych. Swoje przedstawienia pokazywali nie tylko polskiej, ale również zagranicznej publiczności, m.in. na Międzynarodowym Festiwalu Teatru i Kultury dla Najmłodszych w Bolonii.

+ REKOMENDACJE WARSZAWSKIE

wybór rekomendowanych spektakli z repertuaru stołecznych teatrów

Tove Jansson

DOLINA MUMINKÓW W LISTOPADZIE

Teatr Ochoty i Studio Teatralne Koło

reżyseria: IGOR GORZKOWSKI

10.04 godz. 12.00 | 11.04 godz. 10.00, 12.30

czas trwania: 1 h 30 min. bez przerwy | od 7 lat

Przyjaciele Muminków wpadają na chwilę do ich domku, licząc na serdeczne przyjęcie. Tymczasem okazuje się, że mieszkańcy zniknęli. Homek, Filifionka, Paszczak, Włóczykij, Mimbla i Wuj Truj będą musieli pokonać własne słabości, żeby przywołać pełną ciepła atmosferę domku Muminków.

_

Józef Ignacy Kraszewski

KWIAT PAPROCI

Teatr Baj

reżyseria: JACEK MALINOWSKI

12.04 godz 10.00 | 13.04 godz. 10.00

czas trwania: 1 h 25 min. z przerwą | od 5 lat

Jasiek postanawia odnaleźć kwiat paproci, dzięki któremu będzie mógł zrealizować marzenie o szczęściu. Czy jednak w porę zrozumie, czym ono naprawdę jest?

zerwy | od 7 lat

_________

Isaac Bashevis Singer

OPOWIADANIA DLA DZIECI

Teatr Narodowy

reżyseria: PIOTR CIEPLAK

9.04 godz. 16.00 | 10.04 godz. 16.00

czas trwania: 2 h 30 min. z przerwą | od 7 lat

Siedem baśni noblisty, w których świat fantastyczny, biblijny i klimat dawnych żydowskich miasteczek mieszają się ze sobą. Spektakl o Bogu, stworzeniu świata i wędrówce w poszukiwaniu straconego czasu.

______________

Carlo Collodi

PINOKIO

Teatr Polski

reżyseria: JAROSŁAW KILIAN

12.04 godz. 12.00 | 13.04 godz. 12.00

czas trwania: 2 h 20 min. z przerwą | od 6 lat

Historia nieposłusznego pajacyka Pinokia, którego największym marzeniem jest stać się prawdziwym chłopcem, to jednocześnie opowieść o magii teatru. Kto raz został nią dotknięty, ten zawsze będzie tu wracał.

________________

według Stiana Hole’a

ŚWIAT GARMANNA

Teatr Baj

reżyseria: EWA PIOTROWSKA

1.04 godz. 10.00 | 2.04 godz. 11.00 | 3.04 godz. 11.00 | 5.04 godz. 10.00 | 6.04 godz. 10.00 | 7.04 godz. 10.00 | 8.04 godz. 10.00

czas trwania: 1 h bez przerwy | od 6 lat

Garmanna poznajemy w chwili, kiedy zbliża się jego pierwszy dzień w szkole i kończy beztroskie dzieciństwo. W miarę dorastania chłopiec zdobywa nowe doświadczenia.

_____________________

Marta Guśniowska na motywach wiersza Joanny Papuzińskiej

TYGRYSKI

Teatr Lalka

reżyseria: Agata Biziuk

1.04 godz. 17.00 | 2.04 godz. 12.00

czas trwania: 50 min. bez przerwy | od 0 do 4 lat

Opowieść o małej dziewczynce obdarzonej wielką wyobraźnią. Spektakl odwołuje się do codzienności widzianej oczami dziecka, umacnia jego wiarę w siebie i poczucie własnej wartości.

____________________

Jakub Krofta i Marek Zákostelecký

WSZYSTKO LATA CO MA SKRZYDŁA

Teatr Guliwer

reżyseria: JAKUB KROFTA

2.04 godz. 17.30 | 3.04 godz. 11.00, 13.00 | 5.04 godz. 10.00 | 6.04 godz. 10.00 | 7.04 godz. 10.00 | 8.04 godz. 10.00

czas trwania: 1 h bez przerwy | od 3 lat

Każdy zna to uczucie smutku, kiedy kolorowy balonik urywa się ze sznurka. Bohaterowie bajki postanawiają go odnaleźć i trafiają na Planetę Zagubionych Baloników, gdzie przeżywają niezwykłe przygody.

___________________

Ireneusz Maciejewski

ZACZAROWANE WYCINANKI

Teatr Baj

reżyseria: IRENEUSZ MACIEJEWSKI

14.04 godz. 10.00 | 15.04 godz. 10.00 | 16.04 godz. 11.00 | 17.04 godz. 11.00

czas trwania: 1 h 20 min. z przerwą | od 3 lat

Swoją formą przedstawienie nawiązuje do kultury Dalekiego Wschodu. To opowieść o chłopcu, który otrzymał od złotej rybki niezwykły dar: magiczne nożyczki wycinające z papieru wszystko czego się zapragnie.

_________________

według Jana Brzechwy i innych

ZIELONE ZOO

Teatr Polonia (z repertuaru OCH-Teatru)

reżyseria: LESZEK BZDYL

9.04 godz. 11.00, 13.15

czas trwania: 1 h 30 min. z przerwą | od 3 lat

Miss Poziomka, Pan Wywoływacz i Dżelsominek zabierają publiczność do krainy humoru i wyobraźni. Dziecięcy pokój zamienia się w cyrk, cyrk w teatr, a teatr w plac zabaw pełen piosenek i wierszy.

mWST – WYDARZENIA TOWARZYSZĄCE

+ BAJOCZYTANIE |12.04 godz. 13.30, 15.00 | Teatr Baj

Dzieci spotkają się z pisarką Maliną Prześlugą, która będzie czytała swoje bajki. W trakcie lektury słuchacze poznają m.in. Mola Zbyszka i Rozczarowanego Rumaka Romualda – bohaterów tekstów Prześlugi. Spotkanie nawiązuje do tradycji rodzinnego czytania bajek. Projekt przygotowany we współpracy z Teatrem Baj w Warszawie.

czas trwania: 40 min. | od 4 do 6 lat

zapisy: mwst@instytut-teatralny.pl z dopiskiem „bajoczytanie”

wstęp wolny

+ PIOSENKI DO GRANIA NA NOSIE | Teatr Lalki i Aktora Pinokio, Łódź | 9.04 godz. 17.00 | Teatr Baj

Koncert muzyki teatralnej, na który złożą się piosenki stworzone przez kompozytora Piotra Klimka oraz autora tekstów Konrada Dworakowskiego. Utwory pochodzą ze spektakli granych w teatrach w całej Polsce: „Pinokia” z Teatru Lalki i Aktora „Pinokio” z Łodzi, „Pippi Pończoszanki” z Teatru Lalek Pleciuga w Szczecinie, „Czarnoksiężnika z Oz” z Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie oraz „Ach, jak cudowna jest Panama” z Teatru Maska w Rzeszowie.

czas trwania: 1 h | od 7 lat

bilety: 25 zł/osoba

+ KONCERT ZESPOŁU TIGER | 8.04 godz. 17.00 | Instytut Teatralny

Zespół rockowy założony przez uczniów IV klasy warszawskiej Szkoły Podstawowej nr 98 „DIDASKO” występował już na Świątecznym Frymarku Teatralnym w grudniu ubiegłego roku, gdzie został przyjęty z ogromnym entuzjazmem zarówno przez rówieśników, jak i najmłodsze dzieci. Ambitne aranżacje i niebanalna interpretacja gwarantują doskonałą ucztę muzyczną.

zapisy: mwst@instytut-teatralny.pl z dopiskiem ” koncert”

wstęp wolny

+ WARSZTATY WOKÓŁ SPEKTAKLI

Bezpośrednio po wybranych przedstawieniach odbywają się zabawy i działania teatralne rozwijające wyobraźnię i kreatywność dzieci. Zajęcia nawiązują do problemów poruszanych w spektaklach mWST.

Dziurawienie nieba. Teatralne zejścia, wejścia i przejścia

4.04 godz. 12.15-13.15 | Teatr Powszechny | Scena 300

Po przedstawieniu „Pod-grzybek”

od 6 lat

Jak zostać gwiazdą? Jak zostać prezydentem? Teatralny podręcznik szołmena i szołmenki

8.04 godz. 17.30-18.15 | Teatr Powszechny | Scena 300

Po przedstawieniu „Brzechwa 2. Szelmostwa Lisa Witalisa”

od 7 lat

Przymiarki do Arki! Przymierze, przyjaźń, przymierzalnia

11.04 godz. 15.30-16.30 | Teatr na Woli

Po przedstawieniu „Na Arce o ósmej”

od 6 lat

Druga strona lustra w praktyce

14.04 godz. 12.15-13.15 | Teatr na Woli

Po przedstawieniu „Alicja po drugiej stronie lustra”

od 5 lat

scenariusz i prowadzenie warsztatów: Dorota Piwowarska i Sebastian Świąder ze Stowarzyszenia Pedagogów Teatru

zapisy: mwst@instytut-teatralny.pl z dopiskiem „warsztat spektakl”

wstęp wolny

+ WARSZTATY Z HENRYKĄ KRZYWONOS-STRYCHARSKĄ | 7.04. godz. 17.00 | Instytut Teatralny

Podziel się! Warsztaty związane tematycznie z książką „Bieda. Przewodnik dla dzieci” Hanny Gill-Piątek i Henryki Krzywonos-Strycharskiej. Performatywna akcja teatralna o charakterze społecznym, która ma na celu zarówno zabawę, jak i rozmowę na poważne tematy. W trakcie spotkania dzieci będą mogły przekazać zabawki, z których wyrosły, na dziecięcy oddział onkologiczny w jednym z warszawskich szpitali. Prowadzenie: Henryka Krzywonos-Strycharska i Justyna Sobczyk ze Stowarzyszenia Pedagogów Teatru.

od 6 lat

zapisy: mwst@instytut-teatralny.pl z dopiskiem „warsztat bieda”

wstęp wolny

mWST – DLA MŁODZIEŻY I DOROSŁYCH

+ SCENA CZYTANA | Instytut Teatralny | 12.04 godz. 17.00 | 13.04 godz. 17.00 | 14.04 godz. 17.00 | Instytut Teatralny

Czytania najnowszych dramatów dla młodzieży („Derby” Piotra Bulaka, „Pacamambo” Wajdiego Mouawandy, „Szczurzysyn. Jeden akt o nienawiści” Roberta Jarosza) reżyserowane przez Waldemara Raźniaka. Po każdym z nich odbędą się dyskusje na temat oczekiwań młodych ludzi wobec teatru oraz problemów poruszanych w prezentowanych dramatach. Cykl przygotowany wspólnie z poznańskim Centrum Sztuki Dziecka specjalnie dla mWST.

czas trwania: 1 h 30 min. | od 14 do 18 lat

zapisy: mwst@instytut-teatralny.pl z dopiskiem „scena”

wstęp wolny

+ SZTURM NA SZKOŁY – POROZMAWIAJMY O BIEDZIE | 7.04 godz. 20.00 | Instytut Teatralny

Wzorem pokolenia Marca ’68 i Klubu Poszukiwaczy Sprzeczności młodzi organizatorzy chcą namówić młodzież do dyskusji o aktualnych problemach społecznych, stworzyć atmosferę intelektualnego niepokoju i zaangażowania. Spotkanie z Henryką Krzywonos-Strycharską i dr. Maciejem Gdulą będzie dotyczyło książki „Bieda. Przewodnik dla dzieci” Hanny Gill-Piątek i Henryki Krzywonos-Strycharskiej.

od 15 do 19 lat

zapisy: mwst@instytut-teatralny.pl z dopiskiem „spotkanie”

wstęp wolny

+ WARSZTATY – OTWORZYĆ TABU. TEATRALNY RECYKLING TRUDNYCH TEMATÓW | 6.04 godz. 16.00-19.00 | Instytut Teatralny

Warsztat przygotowany przez Stowarzyszenie Pedagogów Teatru, skierowany do osób pracujących na co dzień z dziećmi. Uczestnicy zajęć zapoznają się z metodami pracy, które przez improwizację i zabawę umożliwiają oswojenie trudnych tematów określanych zazwyczaj jako „nie dla dzieci”.

dla dorosłych

zapisy: mwst@instytut-teatralny.pl z dopiskiem „warsztat tabu”

wstęp wolny

+ KONFERENCJA – CIIII… TO TEMAT NIE DLA DZIECI | 6.04 godz. 10.00-15.00 | Instytut Teatralny

Konferencja dotycząca trudnych tematów w sztuce dla dzieci. Dyskusja teoretyków i praktyków poświęcona będzie rozumieniu pojęcia tabu w przedstawieniach zaproszonych na małe Warszawskie Spotkania Teatralne. Spotkanie otworzy Henryka Krzywonos-Strycharska.

prowadzenie: Katarzyna Stoparczyk

dla dorosłych

potwierdzenie udziału: mwst@instytut-teatralny.pl z dopiskiem „konferencja”

wstęp wolny

______________________________________________________

+ POLISH CHILDREN’S THEATRE SHOWCASE | 7-11.04.2011

Towarzyszące mWST spotkanie kuratorów, producentów, dyrektorów festiwali i teatrów oraz krytyków teatralnych z całego świata, na którym zaprezentowane zostanie kilkanaście najlepszych polskich spektakli dla dzieci. Wydarzeniu towarzyszyć będzie dyskusja o polskim teatrze młodego widza, połączona z prezentacją dr Marzenny Wisniewskiej na temat współczesnych nurtów estetycznych w teatrze dla dzieci oraz wypowiedzią Alicji Morawskiej-Rubczak dotycząca najnowszej dramaturgii dla dzieci i młodzieży.

________________________________________________________

+ BILETY

REZERWACJA I SPRZEDAŻ

INTERNET:

http://www.warszawskie.org, http://www.ticketonline.pl

http://www.malewarszawskie.org

KASY:

INSTYTUT TEATRALNY, ul. Jazdów 1

kasa czynna:

pon. – pt. 12.00 – 18.00

sob. 10.00 – 14.00

e-mail: bilety@warszawskie.org

kasy biletowe w kasach Bileter i Kasach Teatralnych w centrach handlowych (szczegóły na http://www.ticketonline.pl)

UWAGA! BILETY NA SPEKTAKLE REKOMENDOWANE DO NABYCIA WYŁĄCZNIE W KASACH TEATRU, W KTÓRYM DANY SPEKTAKL JEST GRANY.

Wszystkie spektakle są dostępne dla osób niepełnosprawnych ruchowo. Aby ułatwić organizację, bardzo prosimy o powiadomienie o przybyciu na spektakl wysyłając e-mail na adres: bilety@warszawskie.org

koordynacja: Agnieszka Szymańska
kurator: Alicja Morawska-Rubczak

Reklamy
 

Szybki przegląd prasy 17/09/2010

Moi Drodzy… ponieważ na moim blogu ostatnio się tekstów o teatrze dla dzieci nie naczytacie, to postanowiłam wrzucić trochę linków do recenzji o spektaklach dla dzieci. Oczywiście obiecuję poprawę! Nowy sezon już ruszył a ja z małym opóźnieniem też ruszę. Z zapowiedzi: pojawi się tekst z festiwalu w Bielsku-Białej, z najnajów na Malcie, z moich japońskich wojaży oraz z premiery przygotowanej przez Centrum Sztuki Dziecka . Już wkrótce, a teraz trochę do poczytania:

Stefan Drajewski pisze o dwóch najnowszych poznańskich spektaklach – jeden dla najnajów, który sobie bardzo cenię, drugi – na podstawie niełatwej dramaturgii P. Dorina, w reżyserii Jerzego Moszkowicza:

Stefan Drajewski, Dotknąć rzeczywistości

Tutaj dalej najnajowo, choć w recenzji kryje się trochę nieprawdziwych informacji, jak chociażby ta, że mało jest na świecie produkcji dla dzieci w tym wieku (uwierzcie mi są ich już setki!!!, a i w Polsce zaczyna się dziać coraz lepiej o czym niebawem recenzencko Wam doniosę), to uważam, że warto przeczytać ten tekst jako opis zjawiska i reakcji na nie:

Monika Gapińska, Pampersiaki oczarowane

Najnaje po raz drugi! Tekst o najnowszej premierze Białostockiego Teatru Lalek. Spektakl „Brzuchatek” na podstawie tekstu Marty Guśniowskiej wyreżyserował białostocki aktor – Ryszard Doliński. I tylko uwaga na marginesie tekstu: to nie pierwszy spektakl dla dzieci poniżej trzeciego roku życia wyprodukowany w Białymstoku, muszę przypomnieć „W szufladzie” Teatru Poddańczego, w reż. Honoraty Mierzejewskiej-Mikoszy, no i wspomnieć o tym, że wywodzący się z białostockiego Wydziału Lalkarstwa, młody reżyser związany z tym miastem – Robert Jarosz, przygotował w Poznaniu „Układankę”, która również była pokazywana w Białymstoku z inicjatywy Teatru Poddańczego podczas Akademii Bobasa w 2009 roku. A teatr dla najnajmłodszych wymyślił Zbigniew Rudziński w Centrum Sztuki Dziecka, bo to polska nazwa dla nurtu teatru nazywanego w języku angielskim „theatre for the very young” lub „theatre for babies” i jego korzenie sięgają do włoskiego teatru La Baracca, choć trzeba przyznać, że Skandynawowie radzą sobie od lat na tym obszarze świetnie!

Marta Żmijewska, Strach ściska gardło czyli teatr dla dwulatka

i jeszcze recenzja spektaklu

Anna Kopeć, Brzuchatek szuka apetytu

O „Białych balonikach” Magdaleny Fertacz w reż. Agaty Biziuk z Teatru Lalki i Aktora Pinokio w Łodzi oraz w reż. Piotra Ratajczaka z Teatru Współczesnego w Szczecinie. Autor tekstu nie ocenia pozytywnie tych nowych inscenizacji ważnego dramatu Fertacz, ale daje kilka cennych uwag na temat wagi sensu w teatrze dla dzieci. Sieradzki docenia również (niestety nie wspominając o wysiłkach Centrum Sztuki Dziecka, które są inicjatorem tego ruchu) młodych dramatopisarzy, których teksty znane są z Nowych Sztuk dla Dzieci i Młodzieży. Zatem o dzieciach, ich problemach i niełatwym świecie oraz o nowej dramaturgii:

Jacek Sieradzki, Zezowate rybki

 

Małe Warszawskie Spotkania Teatralne 02/04/2010

Trzydziesty jubileusz Warszawskich Spotkań Teatralnych świętowany jest w dosyć nieoczywisty sposób. Po raz pierwszy w programie festiwalu pojawią się przedstawienia dla dzieci i młodzieży. Małe Warszawskie Spotkania Teatralne to propozycja dla młodych widzów w wieku od kilku miesięcy do kilkunastu lat. Również dorośli nie będą zawiedzeni tą propozycją repertuarową, bo polski teatr dla dzieci nie jest artystycznym wyrzutkiem. O to przede wszystkim chodzi w tworzeniu tego nurtu festiwalowego – żeby nie spychać sztuki dla dzieci poza margines traktowanej poważnie praktyki artystycznej.

W ramach MWST pokazanych zostanie siedem spektakli różnorodnych formalnie, niekiedy naprawdę odważnych, dotykających rozmaitych problemów, również tych, które w teatrze dla dzieci pojawiają się nieczęsto. Kryterium doboru przedstawień było niebanalne budowanie relacji pomiędzy sceną a widownią, ciekawa forma artystyczna, chęć podejmowania dyskusji na ważne tematy, niepozostawanie obojętnym na problemy i wyzwania współczesności. „Dzień dobry, świnko” w reżyserii Ireneusza Maciejewskiego z Baja Pomorskiego w Toruniu to jeden z nielicznych polskich spektakli dla dzieci nienachalnie i mądrze dotykający tematyki gender. Barwna, rozegrana w technice lalek muppetowych opowieść o niełatwych i nieoczywistych relacjach międzyludzkich, przedstawiona jest w zabawny, choć niebanalny sposób. Z niezwykłym wyczuciem podchodzą do swoich widzów również twórcy „Jest królik na księżycu”, zrealizowanego przy współpracy Białostockiego Teatru Lalek i Vélo Théâtre – Apt z Francji. Spektakl staje się oniryczną podróżą do świata nocy, w którym oswajane są strachy – nie tylko te dziecięce – i, jak w rzadko którym przedstawieniu w tak niezwykły sposób realizowana jest katartyczna funkcja teatru. Oba przedstawienia przygotowane zostały z myślą o widzach nawet w wieku przedszkolnym.

Na Spotkaniach nie zabraknie także prezentacji wpisującej się w rozwijany od kilku lat w Polsce nurt teatru dla najnajmlodszych – dzieci od kilku miesięcy do trzech lat. Bardzo młoda grupa absolwentek białostockiego Wydziału Lalkarstwa, tworząca Teatr Poddańczy zaprezentuje spektakl „W szufladzie”, który z niezwykłą lekkością, stawiając na doznania sensoryczne i bliskie spotkanie widzów i aktorów, wprowadza dzieci do świata opowieści o czterech żywiołach. Na przeciwległym biegunie myślenia o widzach i scenie sytuuje się przedstawienie w reżyserii wybitnego twórcy teatru formy – François Lazaro, który w Teatrze Lalek „Banialuka” zrealizował spektakl dla młodzieży i dorosłych – „Król umiera”, o bardzo ciekawej plastycznej formie, nieprzeciętnie dobrze rozpisany na lalki i grę aktorów w planie żywym. Obok tego spektaklu, opartego na tekście wybitnego absurdysty Eugne’a Ionesco, po światową literaturę najwyższej klasy sięgnął także Teatr Figur Kraków tworząc w technice teatru cieni przedstawienie „Zapach słoni po deszczu”, na podstawie „Niewidzialnych miast” Italo Calvino.

Na Małych WST nie zabraknie również klasyki literatury dziecięcej przeczytanej we współczesny sposób – szczecińska „Pleciuga” pokaże wibrującą świetną energią aktorów i żywiołowym brzemieniem reggae i ska „Pippi Pończoszankę” Astrid Lindgren w reżyserii Konrada Dworakowskiego. Nonkonformizm Pippi, jej niekonwencjonalne pomysły i ogromna inteligencja bardzo ciekawie korespondują z charakterystyką innej bohaterki literatury dziecięcej – Pchły Szachrajki, stworzonej przez Jana Brzechwę. W przedstawieniu w reżyserii Łukasza Gajdzisa z Teatru Polskiego z Bydgoszczy, perypetie wrednej Pchły śmieszą widzów w każdym wieku. Reżyserzy obu spektakli bardzo ciekawie posługują się kodami kultury współczesnej – spektakle Dworakowskiego umiejętnie przemycają anarchizujące myślenie o świecie, natomiast Gajdzis naprawdę mądrze operuje wątkami popkulturowymi.

Na MWST zaprezentują się zarówno teatry repertuarowe, jak i alternatywne, sceny dramatyczne i lalkowe, z dużych i mniejszych miast. Repertuar MWST poszerzony został o rekomendacje warszawskie, czyli najbardziej interesujące spektakle dla młodych widzów grane w teatrach stołecznych. Tutaj również propozycje zarówno dla widzów najnajmłodszych – hit ostatnich sezonów, czyli „Tygryski” Teatru Lalka w reżyserii Agaty Biziuk, jak i dla nastolatków – budząca kontrowersje, choć doceniana przez młodzież i pedagogów „Noc Misia” Sceny Współczesnej Starej Prochoffni, w reżyserii Szymona Turkiewicza, a także propozycje z repertuaru Baja i Guliwera oraz „Alicja. Rozprawa 14/6” Teatru 21.

Obok spektakli, Małe WST tworzą wydarzenia z obszaru teorii i praktyki edukacji teatralnej. Warsztaty dla dzieci i rodziców przygotowane przez psychologów kreatywności – Dominikę i Karolinę Orłowskie, które poprowadzą je wspólnie z artystami związanymi ze sztuką dla dzieci i prezentującymi spektakle na MWST: reżyserem Łukaszem Gajdzisem, aktorami Agatą Butwiłowską i Piotrem Idziakiem oraz dramatopisarką Maliną Prześlugą. Na edukacji teatralnej skupi się również konferencja popularnonaukowa, organizowana pod hasłem: „Nieoczywistości teatru dla dzieci”, gdzie obok pedagogów, psychologów i edukatorów zabiorą głos artyści, m.in. Piotr Cieplak i Ewa Piotrowska.

Festiwalowi towarzyszyć będzie Polish Theatre For Children Showcase – organizowane po raz pierwszy w takiej formie spotkanie kuratorów, dyrektorów teatrów i festiwali oraz dziennikarzy i krytyków teatralnych z całego świata, którzy zaproszeni zostaną na pokazy spektakli i do wzięcia udziału w dyskusjach poświęconych polskiemu teatrowi dla dzieci. Goście wezmą także udział w panelu dotyczącym najnowszych sztuk dla dzieci i młodzieży, odbywającym się w Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu, połączonym z pokazem prapremierowego „Najmniejszego balu świata” Maliny Prześlugi, w reżyserii Janusza Ryl-Krystianowskiego, poznańskiego Teatru Animacji.

Małe Warszawskie Spotkania Teatralne to przegląd najciekawszych spektakli minionych sezonów, tworzonych z myślą o młodszej publiczności oraz cykl wydarzeń otwartych na aktywny udział widzów, bez względu na ich wiek. To także okazja do zaprezentowania zagranicznej publiczności, polskiego teatru młodego widza w całej jego różnorodności oraz zaproszenie do dyskusji o twórczości teatralnej dla dzieci, jako ważnym elemencie polskiego teatru w ogóle.

Więcej na www.warszawskie.org !!! Zapraszam serdecznie. Mam przyjemność być kuratorem tego festiwalu.

 

Dawno dawno temu, czyli relacja z Zaniemyśla 05/01/2010

18. edycja Warsztatów Dramatopisarskich w Zaniemyślu skończyła się bardzo dawno… oj jeszcze lato wtedy było, ja niestety dopiero teraz zebrałam się i napisałam podsumowanie tego owocnego spotkania. Zatem zapraszam do poczytania :)

NA WYSPIE PO RAZ OSIEMNASTY

W tym roku Warsztaty Dramatopisarskie odbywały się już po raz osiemnasty. Na Wyspie Edwarda (Raczyńskiego) późnym latem, choć często odczuwalna była już jesień, w ciągu tych lat kilkudziesięciu dramatopisarzy młodszego i średniego pokolenia spotkało się z autorytetami w dziedzinie teatru, literatury i najszerzej – sztuki. Znaleźli się w tym gronie m.in. Krystian Lupa, Krzysztof Zanussi, Ernest Bryll, Lech Śliwonik, Bogusław Kierc czy goszczący w Zaniemyślu po raz kolejny również w tym roku – Piotr Cieplak. Autorzy tekstów nagrodzonych w Konkursie na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży mogli dyskutować zatem o swoich tekstach nie tylko ze specjalistami z obszaru dramatu, ale również z praktykami i teoretykami teatru, reżyserami, pisarzami czy dziennikarzami. Pomysłodawcą, organizatorem, a przede wszystkim dobrym duchem tych wyjątkowych w skali kraju spotkań jest Zbigniew Rudziński z Centrum Sztuki Dziecka, który od ponad dwudziestu lat z ogromną pieczołowitością i zaangażowaniem dba o inicjowanie oraz promocję nowych zjawisk dramatopisarskich dla dzieci i młodzieży, jest redaktorem „Nowych Sztuk dla Dzieci i Młodzieży” – zeszytów, w których publikowane są nie tylko najlepsze polskie dramaty dla tego grona odbiorców, ale również ważne, interesujące i intrygujące tłumaczenia sztuk zagranicznych.
Spotkanie to już po raz kolejny miało formułę dyskusji, wymiany opinii oraz konsultacji z jurorami. Warsztaty zawsze zyskują bardziej charakter teoretyczny niż praktyczny – podstawą są dyskusje, rozmowy o powstałych już tekstach, a nie praca nad nowymi sztukami. Indywidualne spotkania autorów z jurorami stwarzają możliwość poznania argumentacji użytej przy ocenie sztuk, stają się okazją do doskonalenia warsztatu. Niekiedy stają się nawet spojrzeniem w przyszłość – poszukiwaniem potencjału teatralnego tekstów, obietnicą podjęcia czytań sztuk przez organizatorów czy zaproszonych gości, a nawet zarzewiem przyszłych inscenizacji.
Czytania wybranych sztuk pozwalają wybrzmieć tekstom, są też bardzo dobrym punktem wyjścia do szerokiej dyskusji nad poszczególnymi dramatami – ich problematyką, formą, wagą, kształtem artystycznym, po prostu zaletami i wadami. Efektem spotkań jest zatem nie tylko konsolidacja środowiska dramatopisarskiego i wymiana doświadczeń; niekiedy, początkującym lub bardziej doświadczonym autorom stwarzana jest możliwość wystawienia ich sztuk w teatrze.
W tym roku po raz pierwszy warsztaty miały charakter międzynarodowy. Obok gości z Polski – dramatopisarzy: Maliny Prześlugi, Marty Guśniowskiej, Liliany Bardijewskiej, Krystyny Chołoniewskiej, Krzysztofa Niedźwiedzkiego, reżyserów: Agaty Biziuk, Justyny Celedy, Konrada Dworakowskiego oraz jurorów Pawła Aignera (zaproszony, niestety nie dojechał), Piotra Cieplaka, Bogusława Kierca, Tadeusza Pajdały, Jana Skotnickiego, Macieja Wojtyszki, a także Anny Wotlińskiej z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Elżbiety Manthey prowadzącej agencję autorską, organizatorów czy przysłuchujących się całości dziennikarzy, studentów i animatorów; zaproszeni zostali również dramatopisarze związani z EPICENTRE – Centrum Teatralnym dla Dzieci i Młodzieży w Środkowej i Wschodniej Europie: Jelena Kovacic i Anica Tomic z Chorwacji, Elif Temucin z Turcji, Carmen Vioreanu z Rumunii oraz Milos Jakovljevic z Serbii. Ponadto zjawili się w zaniemyślu również goście z Niemiec – nagrodzony za sztukę Adonis ma gościa dramatopisarz – Fred Apke, niezwykle popularny również w Polsce autor m.in. dramatu Na Arece o ósmej – Urlich Hub oraz Henning Fangauf – wicedyrektor Niemieckiego Centrum Teatrów dla Dzieci i Młodzieży.

CZYTANIA, DYSKUSJE, SPOTKANIA
Program tegorocznych warsztatów można podzielić na trzy, bardzo przenikające się bloki:

1.Czytanie sztuk połączone z autoprezentacją twórców
2.Prezentacje pracy reżyserów nad współczesnymi sztukami dla dzieci i młodzieży
3.Projekcje i omówienie spektakli

Program całego wydarzenia modulowany był na bieżąco i dostosowywany do potrzeb gości. W swoim podsumowaniu wolałabym jednak uniknąć odtwarzania informacji, które można wyczytać z zaniemyskiego planu warsztatów, chciałabym podzielić się kilkoma refleksjami na temat charakteru, nietypowości i wagi tegorocznych spotkań.
Idea czytań w międzynarodowym gronie okazała się bardzo ciekawa. Autorzy przedstawiali swoje sztuki w języku ojczystym, w którym zostały one napisane, natomiast goście śledzili równoczesne tłumaczenie tekstu na angielski. Świetnie wypadło zwłaszcza czytanie sztuki We will call you Elif Temucin, żywioł ojczystego języka autorki, jego dźwięczność i melodyjność oraz dynamika i ekspresja czytania samej autorki, potwierdziły słuszność założeń organizatorów proponujących taki charakter prezentacji tekstów. Abstrahując wciąż od kwestii treści prezentowanych tekstów, warto podkreślić, że przecież również rytm czy konstrukcja brzmieniowa sztuki stanowią jej niezwykle ważny element, dlatego wielojęzyczne czytania stały się również sprawdzianem tych właśnie elementów prezentowanych dramatów.
Zagraniczni goście wpisali się w tegoroczne założenia organizatorów do poświęcenia dużej części warsztatów tematyce teatru, a przede wszystkim sztuk współczesnych dla młodzieży. Kiedy teatr dla najnajmłodszych dzięki inicjatywom Centrum Sztuki Dziecka (pierwszym tego typu w Polsce, o czym przy coraz większym zainteresowaniu tym nurtem, nie wolno zapominać) staje się coraz popularniejszy, teatry zapraszają na spektakle zarówno przedszkolaków, jak i uczniów szkół podstawowych, jako osoby, którym zależy na rozwoju rozmaitych form teatralnych dla młodszych widzów, musimy pamiętać i walczyć o sztuki i spektakle dla tego najbardziej zaniedbywanego, choć i trudno dostępnego widza pomiędzy dzieckiem a dorosłym – młodzieży, zwłaszcza tej gimnazjalnej. Zarówno Chorwatki, Rumunka i Serb przedstawili swoje prace dramaturgiczne i reżyserskie, których odbiorcą może być młodzież. Jelena Kovacic i Anica Tomic w swojej pracy dramaturgiczno-reżyserskiej podejmują bardzo trudny i ważny temat pokolenia dorastającego w kraju, który niedawno został dotknięty wojną. Chcą walczyć o prawdę związaną z ich tak nieodległą historią, szukać równowagi pomiędzy propagandą, zakłamaniem a faktami. Czują jak wiele dzieli je – urodzone w latach 80. od kilkunastolatków, którzy wojny w ogóle nie pamiętają, chcą jednak w swojej sztuce dociekać prawdy, a przede wszystkim rozmawiać o tym, co wydarzyło się na Bałkanach w latach 90., co to oznacza zarówno dla tych, którzy tę wojnę przeżyli, jak i dla tych, którzy urodzili się już w krajach wolnych, nieokreślanych mianem Jugosławii. Artystki tworzą również spektakle dla dzieci, jednak to właśnie ta ich dojrzała i bardzo ważna twórczość dla młodzieży i dorosłych, została mi najbardziej w pamięci. W Zaniemyślu zaprezentowały wspólnie napisany tekst May I tell You?. Carmen Vioreanu pokazała natomiast spektakl we własnej reżyserii i na podstawie swojego tekstu N°One,w którym przedstawia pokolenie dwudziestokilkuletnich Rumunów przesiąknięte popkulturą i przyjmowanymi bezkrytycznie z Ameryki wzorcami, w swojej pracy sama sięga pośrodku kultury masowej. Połączenie estetyki teledysków z formą teatralną, zaproszenie do udziału w spektaklu aktorów znanych jako gwiazdy muzyki pop lub oper mydlanych, wszystko to rozmywa jasność i wyrazistość jej komunikatu, pozostawiając widza z pytaniem, czy to refleksja nad opętanym kulturą masową społeczeństwem, czy może tylko bardzo powierzchowna zabawa formami i kodami. Milos Jakovljevic przedstawił natomiast bliski psychologicznemu dramat Projekcja, o życiu serbskich studentów. Wykorzystując scenerię pokoju w akademiku, pokazał bardzo ciekawe, ale i niepokojące relacje międzyludzkie.
Problematyka sztuk dla młodzieży pogłębiona została również przez polskich twórców – Lilianę Bardijewską, Krystynę Chołoniewską i Jerzego Moszkowicza, którzy przedstawili ideę, założenia, proces realizacji i formy oddziaływania spektakli 5 minut autorstwa Bardijewskiej i Nieobecny Chołoniewskiej, w reżyserii Moszkowicza. W wypadku 5 minut poprzez język kultury popularnej, operując kodami i formami telewizyjnych show, udało się twórcom ciekawie pokazać i pogłębić problem zapatrzonych we współczesne media młodych ludzi, przedstawić bohatera jakby nie na miarę dzisiejszych czasów, ale tak bliskiego młodym odbiorcom sztuki – Iwonę, która dbając o pewne uniwersalne wartości, gubi się w świecie ludzi dążących przede wszystkim do osiągnięcia sławy, zdobycia fortuny, sprzedania siebie, swojego wizerunku. W Nieobecnym natomiast dzięki bardzo prostym i oszczędnym środkom scenograficznym, aktorskim i inscenizacyjnym, pokazany został dramat młodego człowieka, nierozumianego przez rodzinę. Dyskusje o poszukiwaniu tekstów i wartościowych propozycji repertuarowych dla młodzieży podsumował i sproblematyzował wieloletni współpracownik Centrum Sztuki Dziecka, swoim autorytetem wspierający zarówno liczne Konkursy na Nową Sztukę, jak i same Warsztaty – Tadeusz Pajdała.
Bardzo bogate, różnorodne i interesujące były również prezentacje prac twórców zajmujących się teatrem dla dzieci, które jeszcze nie pretendują do miana młodzieży. Staram się dbać o takie kategoryzacje, gdyż dużą bolączką polskiego teatru dla dzieci i młodzieży jest polityka biur organizacji widowni, które często, tylko żeby zapełnić salę, wpuszczają na spektakle dzieci zbyt duże lub za małe, na pokazywany spektakl. W swoim opisie i tak ograniczam się na podział spektakli dla dzieci, młodzieży i – co dalej – dla najnajmłodszych.
Niezwykle ciekawa – zwłaszcza dla gości zagranicznych, którzy nie mieli szansy obejrzeć tego przedstawienia na żywo – była prezentacja nagrania jednego z najlepszych spektakli dla młodszej publiczności ostatnich sezonów Opowiadań dla dzieci w reżyserii Piotra Cieplaka, a że sam reżyser obecny był w Zaniemyślu i powiedział kilka słów o spektaklu, jak i chętnie odpowiadał na pytania z nim związane, to udało się również zbudować ciekawy kontekst całego przedsięwzięcia artystycznego. Drugim polskim przedstawieniem szeroko dyskutowanym podczas Warsztatów było Na Arce o ósmej w reżyserii Justyny Celedy (kilka tygodni po zaniemyskiej imprezie spektakl wygrał Festiwal Teatrów dla Dzieci i Młodzieży KORCZAK), tym razem kontekst prezentacji budowała już nie tylko reżyserka, ale również obecny na wyspie autor tekstu – Urlich Hub, który pokazywał także fragmenty spektaklu opartego na tym tekście, we własnej reżyserii. Wszystko wzbogacone zostało o informacje na temat funkcjonowania teksów Huba i ogólniej – o działalności teatrów dla dzieci i młodzieży w Niemczech, którego podjął się Henning Fangauf. Pomos pomiędzy niemieckim i polskim teatrem i dramatopisarstwem dla dzieci zbudowany został nie tylko przy rozmowach o tekście Huba. Przyczynkiem do rozmowy okazał się również tekst Adonis ma gościa Freda Apke, w tłumaczeniu Marty Klubowicz (oboje obecni w Zaniemyślu). Swój tekst dla dzieci zaprezentowała również dramatopisarka, reżyserka i aktorka z Turcji – Elif Temucin.
O polskim teatrze dla dzieci, pracy nad tekstami dramaturgicznymi powstającymi dla tego grona odbiorców opowiadali natomiast: Konrad Dworakowski – reżyser, dyrektor Teatru Pinokio w Łodzi, Agata Biziuk – reżyserka, współpracująca m.in. z Dworakowskim, a także stała bywalczyni zaniemyskich warsztatów, laureatka licznych nagród w Konkursach na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży – Marta Guśniowska oraz Malina Prześluga – młoda, zdolna autorka sztuk dla dzieci, doceniona już po raz kolejny w Konkursie, która ma szansę zyskać tak ogromną popularność jak Guśniowska, choć pisze teksty o zupełnie innym charakterze i dopiero czeka na ich pierwsze inscenizacje. O polityce repertuarowej teatrów, wadze inscenizowania „Nowych Sztuk” oraz w ogóle – promocji dramaturgii dla dzieci i młodzieży opowiadała także Katarzyna Grajewskia – kierownik literacki Teatru Animacji, który odwiedzili warsztatowi goście podczas wycieczki do Poznania.
Wystąpienie Biziuk i Guśniowskiej skierowało przez chwilę dyskusję na tory teatru dla najnajmłodszych, czyli dla dzieci od 0 do 3 lat. Obie panie są współtwórczyniami największego teatralnego sukcesu tego nurtu w Polsce – Tygrysków wyprodukowanych przez warszawski Teatr Lalka. Opowiadały o fenomenie tego spektaklu, pracy nad nim, reakcjach dzieci. Warto również nadmienić, że w 29. zeszycie „Nowych Sztuk” opublikowany został pierwszy polski tekst dramatyczny pisany z myślą o tak małych odbiorcach – Bajka o trzech liściach Liliany Bardijewskiej. Mam nadzieję, że znajdą się jeszcze okazje do podyskutowania na temat tego właśnie tekstu.

WYMIANA ENERGII
W czasie oficjalnych i tych bardziej zakulisowych rozmów Zaniemyśl tętnił energią, chęcią spotkania, wymiany opinii, dowiedzenia się jak najwięcej o sobie nawzajem i o teatrze, którego cząstkę tworzy każdy z zaproszonych na Wyspę Edwarda gości. Realizowały się rozmaite formy porozumienia – autorów z reżyserami, młodych – z reprezentantami starszego pokolenia, początkujących – z zaawansowanymi, praktyków – z teoretykami, zwolenników rozmaitych optyk teatralnych – z ich przeciwnikami… Było naprawdę o czym rozmawiać! Okazało się bowiem, że teatr dla dzieci i nowa dramaturgia jest obszarem w niezwykły sposób łączącym ludzi, skłaniającym ich do zbliżenia się do siebie, nawet podczas ostrej wymiany zdań. Bez względu na bariery językowe, kulturowe czy wiekowe przez tych kilka pogodowo niesprzyjających dni, następowała niezwykła wymiana energii pomiędzy wszystkimi uczestnikami warsztatów, nawet jeśli nie zamieniło się z kimś nawet zdania, czuło się wspólnotę, która – choć stanowi źródłowy sens teatru – jest bardzo często współcześnie zatracana. Choć wszystkie powyższe słowa dojrzewały we mnie bardzo długo, wciąż czuję w sobie zaniemyską atmosferę, wymieniam maile z uczestnikami tegorocznych warsztatów i myślę, nieustannie myślę o teatrze dla dzieci.

 

Teatralny Finał Biennale 05/11/2009

Biennale Sztuki dla Dziecka miało w tym roku dwie odsłony. Niedawno skończyła się ta druga – jesienna i niestety ostatnia. Na kolejną edycję tego interdyscyplinarnego festiwalu sztuki nie tylko dla dzieci trzeba będzie poczekać kolejne dwa lata. Jesienny Finał Biennale trwał zaledwie kilka dni (4-6 października) i upłynął pod znakiem teatru. Organizatorzy zaprosili do Poznania dwa przedstawienia, które można śmiało uznać za teatralne hity minionego sezonu – „Tygryski” (na zdjęciu) w reżyserii Agaty Biziuk, Teatru Lalka, których nie udało się pokazać podczas czerwcowego Biennale oraz „Blask” w reżyserii Leszka Mądzika Wrocławskiego Teatru Lalek. Do teatralnej oferty dołączono również premierę przedstawienia „Stój! Nie ruszaj się!” na podstawie najnowszej sztuki Phillipe’a Dorina w wykonaniu Studia Teatralnego BLUM. Całości teatralnej towarzyszył koncert-spektakl Tria Janusza Prusinowskiego (w kwartetowym składzie – Janusz Prusinowski, Piotr Piszczatowski, Michał Żak i gościnnie Kaja Prusinowska), który świetnie sprawdził się już podczas letniego Biennale w bardzo ciekawy sposób zapraszając dzieci do dialogu z muzyką stylistycznie odległą od proponowanej im przez kulturę popularną. Naprawdę cieszy fakt, że mali słuchacze dają się wciągnąć w świat dźwięków przeszłości, folkowych brzmień, chętnie bawią się z muzykami, poznają instrumenty, włączają w gry rytmiczne. Chciałam skupić się jednak na teatrze. Oba hitowe przedstawienia – „Tygryski” i „Blask” były już opisywane i to bardzo pozytywnie oraz skrupulatnie, na łamach Nowej Siły Krytycznej przez moje dwie koleżanki – Dorotę Kowalkowską i Olę Konopko. O „Tygryskach” pisałam sama również kilkukrotnie, m.in. w portalu culture.pl oraz w ostatnim numerze „Teatru Lalek” (nr 2/97/2009) nie planuję zatem rekonstruować kształtu artystycznego, formalnego, tematycznego przedstawień, ale odrobinę się do nich przyczepić. Fakt, że bilety na „Tygryski” rozchodzą się jak ciepłe bułki i spektakl okazał się być świetną promocją dla nurty teatru dla najnajmłodszych jest zdecydowanie zjawiskiem pozytywnym; podobnie jak skłonienie się wybitnego twórcy dla dorosłych do przygotowania pierwszego w jego czterdziestoletniej karierze przedstawienia dla dzieci. To ważne, że sztukę dla młodej publiczności tworzą profesjonalni, nieprzeciętni artyści posiadający ciekawą wizję własnej twórczości. Zawsze znajdzie się jednak kilka „ale”, które otwierają nowe perspektywy myślenia o zjawiskach artystycznych, wcale ich nie przekreślając. Zatem przy całym swoim zachwycie dla obu produkcji, o tych właśnie „ale” chciałabym napisać.

W przypadku „Blasku” każda próba odniesienia się do przedstawienia przez osobę dorosłą okazuje się arcytrudna, bowiem reżyser wielokrotnie zaznaczał, że najchętniej pokazywałby ten spektakl wyłącznie młodym widzom. Własnym komentarzem opatrzył również samo przedstawienie. Jest to odautorskie wprowadzenie zatopionych oczywiście w ciemności widzów, oślepionych blaskiem rozłożonych na podłodze reflektorów, do teatralnego świata Leszka Mądzika. Tak więc niezwykle spójne estetycznie, mocne artystycznie przedstawienie zaczyna się karkołomnym, mówionym łamiącym się głosem monologiem o tym, że świat przedstawienia jest różny od tego, z którym młodzi widzowie obcują w kinie, telewizji czy na ulicy, że nie będzie w nim kolorowych laleczek i efektów rodem z teledysków. Nawet przy świadomości tego, że „Blask” jest formą powrotu reżysera do dzieciństwa, zwierzeniem się z emocji sprzed kilkudziesięciu lat, otwarcie spektaklu po prostu brzmi fałszywie. Mam nadzieję, że tylko dla dorosłego widza. „Blask”, choć jest spektaklem dla dzieci, nie stanowi odejścia od wypracowanych przez lata pracy środków scenicznych Mądzika. W tunelowej scenie rozdzielającej widownię na dwie części, z mroku wydobywane są dziwaczne postaci o ludzkim ciele i ptasich głowach. Przez tę przestrzeń gry przetaczane są również sześcienne wagony-klatki o rozmaitych fakturach, przerażające i piękne jednocześnie. Nie ukrywam jednak, że liczyłam na przedstawienie, które zaprosi publiczność do świata łun, powidoków, zjaw wydobywanych grą światła i mroku, przewidzeń, pewnego rodzaju halucynacji, które zawsze tak bardzo zachwycały mnie w teatralnym świecie Mądzika, również jak byłam jeszcze starszym, choć młodszym niż teraz, dzieckiem. Co tu kryć – było bardzo monotonnie i bardzo czuło się znużenie widowni. Obawiam się, że prawdziwe wartości tego przedstawienia może dostrzec bardziej ten niechciany widz dorosły, niż dziecko, z którego perspektywy i z czułością na którego reakcje staram się pisać tekst. Odchodząc już od czepialstwa muszę przyznać, że mnie to przedstawienie zachwyciło, zwłaszcza genialnie budująca dramaturgię muzyka Zbigniewa Karneckiego. Miałam ochotę zanurzyć się w tym mroku, pośnić chwilę ten ptasi sen i nie pytać ciągle dlaczego?, po co?, w jakim celu dla dzieci? Choć po spektaklu taka seria pytań pojawiła się.

Teraz spróbuję zastanowić się dlaczego wciąż podobają mi się „Tygryski”, choć za każdym kolejnym ich obejrzeniem mam do nich coraz więcej zastrzeżeń? To przede wszystkim profesjonalnie, artystycznie i z wyczuciem przygotowany spektakl dla dzieci – będę to podkreślać – w wieku przedszkolnym, nie młodszych! Rozsławił ideę przedstawień dla najnajmłodszych, jednak nie wszystkie jego cechy pozwalają go do tej kategorii kwalifikować. Są to chociażby – nawarstwianie realności, metateatralna rama przedstawienia, jego zbyt długi czas trwania (sześćdziesiąt minut) czy skomplikowana, jak dla widza poniżej drugiego roku życia, warstwa słowna. W Poznaniu dało się jednak bardzo mocno odczuć inny problem tego przedstawienia, którym jest szczerość gry aktorskiej. Spektakle dla dzieci poniżej trzeciego roku życia oparte są przede wszystkim na niezwykłym, ponadprzeciętnym kontakcie aktorów z widzami. Wymuszają po prostu ogromne otwarcie na publiczność, granie z nią i dla niej, ale nigdy wobec niej. Nie chcę tutaj wcale mówić o tym, czy przedstawienie traci, gdy kontuzjowaną i skądinąd świetnie grającą Asię – Monikę Babaluę, zastąpiła Kamila Puciłowska. Chodzi mi o cały zespół aktorski (obok Puciłowksiej: Anna Porusiło-Dużyńska i Tomasz Mazurek), który na pokazach w Poznaniu nie wspiął się na premierowe wyżyny bycia z publicznością, dokopania się do chęci bycia na scenie, bawienia się tym przedstawieniem, spontanicznej i dopracowanej w animacji gry lalkami, radości z bycia w tym właśnie gronie, w tym właśnie miejscu. Wiem, stawiam aktorom niezwykle wysokie wymagania, żądam wręcz niemożliwego, ale wiem również, że udawało się to w „Tygryskach” i ten naprawdę świetny zespół aktorski stać na bycie w tym spektaklu oraz na przebijający się przez narrację, niekiedy sztucznie brzmiące rymy – najzwyczajniejszy kontakt z dziećmi. Tego właśnie mi w Poznaniu zabrakło. Czyli znowu wyszło moje uczulenie na fałsz w przedstawieniach dla dzieci. Wiem, że żadnego z opisywanych spektakli to moje czepialstwo nie przekreśla, nie odbiera im ich wysokich wartości artystycznych, ale przy ogólnych zachwytach (nawet własnych), kilka uwag sprawia, że jest o czym dyskutować.

Trzecie przedstawienie pokazywane podczas jesiennego finału Biennale trzeba rozpatrywać w trochę innych kategoriach. Studio Teatralne BLUM jest teatrem profesjonalnym choć nieinstytucjonalnym, funkcjonuje więc na innych zasadach – np. lokalowych czy finansowych, niż WTL oraz Lalka. Staram się obserwować od kilku lat przedstawienia tworzone przez ten zespół – m.in. pierwsze w Polsce spektakle przygotowane z myślą o najnajmłodszych widzach – i uważam, że mają one w sobie ciekawy potencjał i są propozycjami naprawdę wartościowymi. Nie jest mi łatwo przekonać się do kształtu artystycznego przygotowanego ostatnio przez BLUM przedstawienia „Stój! Nie ruszaj się”. Choć wiem, że lalka uosabiająca dziecko prowadzona, bo do animacji niestety w tym wypadku daleko, przez Kasię Pawłowską, miała być nieładna, to jednak jej forma plastyczna po prostu mnie odrzuca. Psuje estetykę spektaklu, nie mieści się w ramach akceptowalności i po prostu rozbija bardzo spójną, choć momentami chyboczącą się całość. Obok lalki jest jednak szczęśliwie ciekawa ekspresja gry aktorskiej i świetnie wybrzmiewający dzięki formie spektaklu tekst. Sztuka Dorina jest bardzo mocna. Największym atutem przedstawienia jest właśnie to, że pozwala ono wybrzmieć dramatowi. Napiszę nawet więcej – umożliwia ono by tekst poturbował publiczność swoją drapieżnością, dosadnością (choć nie dosłownością), sprawił, że kontakt z nim po prostu boli. Scenografię budują jedynie drewniane krzesło i stół – te bezosobowe postaci wyciągnięte jakby z dramatu, utożsamiane niekiedy z poszczególnymi członkami trzyosobowej rodziny – Mama, Tata, Dziecko. Dwójka aktorów (Lucyna Winkel i Arnold Pujsza) ubrana jest na szaro, są zmęczeni życiem, przytłoczeni i przytłaczający tą szarością. Katarzyna Pawłowska – prowadząca lalkę i wypowiadająca kwestie Dziecka, ubrana jest na czarno. Minimalizm kostiumów i scenografii, oszczędność w stosowaniu ekspresji aktorskiej, cięte gesty, ostro wypowiadane słowa, szybki rytm przedstawienia – wszystko to sprawia, że najwięcej czai się właśnie między tymi słowami. Wśród pojedynczych wykrzyknień – dziecko, krzesło, stół, matka, światło – buduje się prawdziwa tragedia rodzinna. W sensy przedstawienia wpisana została zarówno przemoc fizyczna w rodzinie, jak i tyrania mentalna oraz ogromna samotność każdego z bohaterów. Spektakl nie jest łatwy w odbiorze – drażni lalka, nie do końca odpowiada tworzenie postaci Ojca (Arnold Pujsza), jednak „Stój! Nie ruszaj się!” jest propozycją naprawdę ważną, wypełnia wciąż zaniedbywaną lukę twórczości teatralnej dla młodzieży, skłania do myślenia, budzi emocje, drażni – ale w taki sposób, że pomimo mankamentów chce się na ten spektakl wracać i o nim myśleć.

Dyskusja na zamknięcie Biennale, do której zaproszeni zostali artyści, dziennikarze, badacze sztuki dla dzieci, animatorzy kultury oraz twórcy festiwalu, kuratorzy poszczególnych projektów, okazała się inicjatywą bardzo cenną. Z jednej strony stanowiła podsumowanie tego, co było już za nami, ocenę i próbę krytycznego uchwycenia obu części Biennale. Z drugiej otwierała się na rozmowę o przyszłych edycjach tego festiwalu, jego celach, strategiach organizacyjnych, potrzebach, pomysłach na realizację. W części pierwszej miałam również swój udział, jako współautor postkatalogu Biennale starałam się ująć biennalowe zdarzenia w kategoriach krytycznych z obszaru badań nad sztuką i kulturą współczesną. Czy wraz z Wojtkiem Morawskim i całym sztabem osób współtworzących Katalog (m.in. Hanna Gawrońska i Agnieszka Krajewska) udało nam się poprowadzić to w sposób ciekawy – ocenią czytelnicy tej książki, która powinna ukazać się jeszcze w tym roku. Ja pozostaję ze świadomością, że niezwykle ważne było podjęcie próby czytania wszystkich festiwalowych wydarzeń poprzez pryzmat kategorii używanych do opisu i analizy zjawisk sztuki dla osób dorosłych. Biennale od lat jest obszarem poważnego traktowania dziecięcej publiczności oraz praktyki artystycznej tworzonej z myślą o tych widzach. Pokazuje nowe nurty w sztuce, stwarza przestrzeń do konfrontacji nie tylko rozmaitych postaw twórczych, ale również stanowisk krytycznych. Nie ukrywam, że jestem fanką tej imprezy i liczę, że nie tylko będzie się ona wciąż rozwijać, ale zostanie również zauważona i doceniona przez większą liczbę badaczy, dziennikarzy, krytyków, kuratorów spoza poznańskiego ośrodka, bo promocji, zwłaszcza w minionych latach trochę temu festiwalowi brakowało.

Alicja Morawska-Rubczak

Nowa Siła Krytyczna 02-11-2009

 

Opole, najnaje i dramaturdzy 21/10/2009

Również wczoraj niezwykle ważne spotkanie poświęcone teatrowi oraz dramaturgii (sic!) dla najnajmłodszych.

W programie omówienie najnowszego numeru „Nowych Sztuk dla Dzieci i Młodzieży”, o którym moich kilka słów znajdziecie tu. Ponadto gadanina i prezentacje nagrań spektakli dla najnajmłodszych, a gadali:

Tadeusz Pajdała, Lucyna Winkel, Liliana Bardijewska, Marta Guśniowska, Agata Biziuk oraz ja. Całość ogarniał Zbigniew Rudziński z Centrum Sztuki Dziecka, natomiast przygotował spotkanie Zbigniew Bitka – kierownik literacki Teatru Lalki i Aktora w Opolu. Rzecz działa się na Uniwersytecie Opolskim i tu – wielkie zaskoczenie – choć o teatrze dla tak małych rozmawialiśmy! Przyszła masa studentów zainteresowanych tematem!!! Miłe zaskoczenie :)

Były również czytania 2 sztuk… tzn. dramatów ;)

„Pod-Grzybka” Marty Guśniowskiej (to nie dla najnajów, ale całkiem miłe) oraz „Bajki o trzech liściach” Liliany Bardijewskiej – czyli Panie Panowie!!! – pierwszego tekstu dramatycznego napisanego z myślą o dzieciach poniżej trzeciego roku życia.

Trochę zabrakło czasu na dyskusję, ale to my – prelegenci – zbyt się rozgadaliśmy. Sądzę jednak, że niedosyt zainspiruje do dalszego gadania, a może i do tworzenia. Z wiadomości z ostatniej chwili – w Łodzi zapowiada się rewolucja na obszarze teatru dla najnajmłodszych, ja zaczynam już kibicować poszukiwaniom pewnej aktorki i mamy, która chciałaby rozpocząć tam tworzenie przedstawień tego nurtu, do tego w szczecińskiej „Pleciudze” mocno się przygotowują do rozkręcenia sceny dla najnajów, zapowiadają się też ciekawostki w warszawskim Baju… sprawa cieszy bardzo.

 

JESIENNY FINAŁ BIENNALE SZTUKI DLA DZIECKA 24/09/2009

Ku mojej ogromnej radości zbliża się Jesienny Finał Biennale Sztuki dla Dziecka. Już pomiędzy 4 a 6 października dzieci wraz z rodzicami będą mogły wziąć udział w 4, naprawdę ciekawych wydarzeniach teatralnych. Przedstawiony zostanie „Blask” Wrocławskiego Teatru Lalek w reżyserii Leszka Mądzika. Warto zaznaczyć, że jest to pierwszy spektakl w 40-letniej karierze tego nieprzeciętnego twórcy, zrealizowany z myślą o dziecięcej publiczności. To naprawdę piękne widowisko z ogromną powagą traktujące małą publiczność. Zapraszam do zapoznania się z recenzją przedstawienia autorstwa Oli Konopko – bardzo solidny, wiele mówiący tekst. Kolejnym wydarzeniem będę z pewnością „Tygryski” w reżyserii Agaty Biziuk ze stołecznego Teatru Lalka. Ten teatralny hit minionego sezonu dla najnajmłodszch widzów zagości po raz pierwszy w Poznaniu! Zapraszam nie tylko tych, którzy wybierali się na spektakl podczas czerwcowego Biennale, ale każdego, kto chciałby spędzić niezwykle intensywną, pełną barw i wciągających historii godzinę w teatrze. Moją recenzję z przedstawienia znajdziecie tutaj. Pozwolę sobie jednak dodać małe sprostowanie mojego myślenia o tym przedstawieniu, zacytuję siebie (haha) z artykułu poświęconego teatrowi dla najnajmłodszych z najnowszego numeru „Teatru Lalek”:

Na pewno duży wpływ na popularyzację idei teatru dla najnajmłodszych miała zeszłoroczna premiera „Tygrysków”. Warszawski Teatr Lalka, jako pierwsza scena instytucjonalna zdecydował się na przygotowanie przedstawienia adresowanego do widzów młodszych niż dwulatki. Marta Guśniowska bardzo inteligentnie bawiąc się językiem stworzyła tekst dramatyczny w oparciu o wiersz Joanny Papuzińskiej. Piękną scenografię, prawie całą uszytą z różnobarwnych materiałów stworzyła Inez Krupińska. Spektakl został podzielony na dwie części – pierwsza dzieje się w łóżku małej Asi, która bardzo nie chce pójść spać w czym towarzyszą jej pidżamowe tygrysy; druga część rozegrana zostaje w zaczarowanym ogrodzie. Ten fragment spektaklu staje się doskonałym pretekstem do uruchomienia wielu, naprawdę pięknych lalek, łączących rozmaite techniki animacji. Same postaci tygrysków są reprezentowane przez płaską materiałową główkę przyklejaną na rzep, zabawny papeć animowany nogą, pacynkę czy formę prowadzoną podobnie do lalek bunraku. Spektakl jest naprawdę zachwycający. Monika Babula doskonale radzi sobie z rolą małej dziewczynki, wlewa w nią ogromną dynamikę oraz ekspresję i udaje jej się uniknąć infantylizacji gry. „Tygryski” to świetna propozycja artystyczna, ale nie dla dzieci poniżej trzeciego roku życia. Jego forma plastyczna oraz tekst są zbyt rozbudowane, zwłaszcza dla dzieci, które nie posiadają jeszcze narracyjnej struktury myślenia. Przedstawienie jest również za długie, co bardzo łatwo odczytać z reakcji najmłodszej widowni. Zabiegiem niepotrzebnym, oczywiście jeśli myśli się o najnajmłodszych, było skonstruowanie metateatralnej ramy przedstawienia. Panowie techniczni zmieniając elementy scenografii opowiadają dzieciom o specyfice miejsca, w którym teraz się znajdują. To doskonała produkcja dla przedszkolaków, ale niestety z wypracowanymi przez teatry zachodnioeuropejskie zasadami konstruowania przedstawień dla dzieci młodszych niż trzyletnie, ma niewiele wspólnego. Nie zmienia to jednak faktu, że jest jednym z najpopularniejszych przedstawień dla dzieci mijającego sezonu, a ilość wręcz walczących o bilety widzów, pokazuje jak wielka jest potrzeba rozwijania ruchu teatru dla najnajmłodszych w Polsce.”

To tyle o „Tygryskach” – polecam jako świetne przedstawienie o niezwykłym kształcie artystycznym. No i zawsze zapraszam Was do poczytania trochę o idei teatru dla najnajmłodszych w jednej z zakładek na mojej stronie.

Trzecim teatralnym zdarzeniem Jesiennego Finału będzie premiera spektaklu „Stój nie ruszaj się” Studia Teatralnego Blum, którego podstawą stał się bardzo mocny, ciekawie napisany tekst Philippe’a Dorina. To mocna dawka słów i emocji. Poważnie potraktowany temat rodziny. Widziałam pokaz przedpremierowy i mogę napisać tak – nie spodziewajcie się fajerwerków widowiskowych, nie liczcie na dobrą zabawę z dużą dawką humoru, ale jeśli chcecie pójść do teatru, żeby coś przeżyć, poczuć, postymulować swoje myślenie – to naprawdę warto zobaczyć ten spektakl. Warto również dodać, że to ciekawa propozycja dla młodzieży, a wciąż przecież oferta teatralna dla tej grupy wiekowej jest zbyt skromna.

Na koniec słówko o wydarzeniu muzycznym Jesiennego Finału. Będzie to koncert „Pra Pra Sen” Tria Janusza Prusinowskiego. To koncert o bardzo otwartej formule, zabierający dzieci w podróż, w której dźwięki stają się dotykalne.

Podczas finału nie zabraknie również tak ważnej w dbaniu o wysoki poziom sztuki dla dzieci – gadaniny dorosłych. Jeśli tylko znajdziecie czas – wpadajcie również na te wydarzenia, bo naprawdę warto jest dyskutować, ba! kłócić się o sztukę dla dzieci :)

Tutaj znajdziecie więcej informacji o całym wydarzeniu, no i z pewnością przydatny program :)

To tyle o „Tygryskach” – polecam jako świetne przedstawienie o niezwykłym kształcie artystycznym. No i zawsze zapraszam Was do poczytania trochę o idei teatru dla najnajmłodszych w jednej z zakładek na mojej stronie.

Trzecim teatralnym zdarzeniem Jesiennego Finału będzie premiera spektaklu „Stój nie ruszaj się” Studia Teatralnego Blum, którego podstawą stał się bardzo mocny, ciekawie napisany tekst Philippe’a Dorina. To mocna dawka słów i emocji. Poważnie potraktowany temat rodziny. Widziałam pokaz przedpremierowy i mogę napisać tak – nie spodziewajcie się fajerwerków widowiskowych, nie liczcie na dobrą zabawę z dużą dawką humoru, ale jeśli chcecie pójść do teatru, żeby coś przeżyć, poczuć, postymulować swoje myślenie – to naprawdę warto zobaczyć ten spektakl. Warto również dodać, że to ciekawa propozycja dla młodzieży, a wciąż przecież oferta teatralna dla tej grupy wiekowej jest zbyt skromna.

Na koniec słówko o wydarzeniu muzycznym Jesiennego Finału. Będzie to koncert „Pra Pra Sen” Tria Janusza Prusinowskiego. To koncert o bardzo otwartej formule, zabierający dzieci w podróż, w której dźwięki stają się dotykalne.

Podczas finału nie zabraknie również tak ważnej w dbaniu o wysoki poziom sztuki dla dzieci – gadaniny dorosłych. Jeśli tylko znajdziecie czas – wpadajcie również na te wydarzenia, bo naprawdę warto jest dyskutować, ba! kłócić się o sztukę dla dzieci :)

 

 
%d blogerów lubi to: